poniedziałek, 5 września 2016

Nawłoć

Nawłoć jest zielem pochodzących z rodziny Astrowatych. Wywodzi się z Euroazji, potem przywędrowała do Ameryki Północnej i stosunkowo niedawno jedna z odmian amerykańskich – nawłoć kanadyjska, powróciła na Stary Kontynent i jak widać – świetnie się zaadaptowała.
Na świecie jest kilkaset odmian nawłoci, jednak nas będą interesować w tym poście trzy:
– nawłoć właściwa
– nawłoć kanadyjska
– nawłoć gigantea
Dlaczego te trzy?
Po pierwsze, nawłoć właściwa jest taką „podstawową” nawłocią jeśli chodzi o zastosowania lecznicze – prawdopodobnie to właśnie tę nawłoć stosowali Rzymianie.
Nawłoć kanadyjska jest nawłocią bardzo ekspansywną i to właśnie ona zarasta duże tereny Stanów oraz naszego pięknego kraju – stąd też piszę post korzystając właśnie z nawłoci kanadyjskiej jako surowca.
Nawłoć gigantyczna: gigantea również występuje dość często i pojawia się w opracowaniach.
Wszystkie trzy gatunki nawłoci bardzo często pojawiają się w opracowaniach naukowych i są podstawą do prowadzenia badań (np. nad antyoksydantami).
Łacińska nazwa systematyczna nawłoci to Solidago – wywodzi się to z łacińskiego czasownika „solidare” co oznacza „czynić ponownie całością”, „łączyć”. Tak, to ten sam rdzeń, od którego pochodzi „solidarność” czy „solidarni”. Solidago wzięło się stąd, że żołnierze rzymscy stosowali nawłoć (często w postaci okładów) jako środek na gojenie się ran bitewnych. Było to na tyle popularne, że nawet kiedy Imperium Romanum odeszło w cień historii, nawłoć nadal nazywano „herba paganum” (mogłam przekręcić trochę łacinę, dawno się uczyłam;)) czyli „zielem pogan ” lub też „pogańskim zielem na rany”.
W Ameryce Północnej, natywni mieszkańcy stosowali ją nieco podobnie jak bergamotkę – jako środek do denzynfekcji, przeciwzapalny, do opatrywania ran.
Wydaje się, że gdzieś pomiędzy Starożytnością i Renesansem w Europie pamięć o nawłoci i jej zastosowaniach się zatarła – w XVI wieku opisano pierwszy raz jej właściwości diuretyczne. Królowa Elżbieta sprowadziła również z Ameryki suszoną nawłoć jako środek leczniczy.
Obecnie jak widać, rośnie sobie wszędzie i w Polsce jest stosowana jako składnik herbatek ziołowych.

sobota, 13 sierpnia 2016

Znowu mnie trochę nie było...Mam więc dla was newsy z mojego balkonowego ogrodu <3 
Pomidorki koktajlowe dojrzewają w sporych ilościach,poziomki też.A papryki będą chyba zielone...

sobota, 16 lipca 2016

Jak pielęgnować...#1 Fitonia-Fittonia

Dzisiaj co nie co o pielęgnacji fitonii.Nie należy raczej do popularnych roślin,a ja o jej istnieniu dowiedziałam się dziś.Więc do rzeczy.

Fitonia to roślina o ozdobnych liściach.Posiada wiele odmian,każdą charakteryzuje inny kolor liści.Wyglądają one np.:




Stanowisko
Fitonie nie lubią bezpośredniego nasłonecznienia,a stanie na ostrym słońcu może doprowadzić do uschnięcia liści,a potem całej rośliny. Są więc idealna ozdobą na parapet okna.
Podlewanie
Podlewać fitonię trzeba na okrągło,nie dopuszczając do przesuszenia gleby.Roślina ta dobrze reaguje na zraszanie,do czego nadaje się butelka z tzw."spryskiwaczem"  
Jadalna czy trująca? Jeśli jadalna,to jakie ma właściwości?
Fittonie nie sa chyba jadalne,więc nie posiadają żadnych właściwości.

Info.

Nie było mnie tu trochę...Więc teraz trochę info.Piję właśnie rumianek,ze sklepu,bo mój został zasiany kilka dni temu i jeszcze nie wykiełkował :C Ale do rzeczy:
1.Sprzedawca,u którego zamówiliśmy te mięty wspomniane w poprzednim poście,okazał się oszustem.Zamiast mięty czekoladowej dostaliśmy polną itp.
2.Dziś do mojej kolekcji dołączyły dwie rośliny.Ciemnofioletowy fiołek afrykański do towarzystwa różowemu :D I fittonia,która urzekła mnie ozdobnymi,kolorowymi liśćmi.Ja mam akurat taką: (nie moje zdj) 

Wygląda tak samo. A fiołek tak:

Moje zdjęcia też niedługo wstawię.
Dobra,jestem tu po to,by dać znak życia.Narka.Dziś postaram  się dodać kilka postów o pielęgnacji konkretnych roslin.

poniedziałek, 27 czerwca 2016

Zamówiłam wczoraj sadzonki mięty imbirowej,wiśniowej,czekoladowej i jeszcze parę. Ale oto top 10 moich ulubionych roślin,które posiadam <3

10.Papryka
9.Pomidor
8.Bazylia 
7.Melisa.
Melisa w różowej doniczce,a w 2 pozostałych bazylia 
6.Hyzop lekarski. (Brak zdjęcia)
5.Fiołek afrykański.
4.Belgonia
3.Stokrotki

2.Mięta (wszystkie odmiany) (brak zdjęcia)
1.Floks Drummonda

Dlaczego floks nr 1? Po prostu podobają mi się te kwiaty <3 Ale mięta też z powodzeniem mogła by zająć miejsce 1,lubię napary z jej liści <

Moje rośliny balkonowe