Nawłoć jest zielem pochodzących z rodziny Astrowatych. Wywodzi się z Euroazji, potem przywędrowała do Ameryki Północnej i stosunkowo niedawno jedna z odmian amerykańskich – nawłoć kanadyjska, powróciła na Stary Kontynent i jak widać – świetnie się zaadaptowała.
Na świecie jest kilkaset odmian nawłoci, jednak nas będą interesować w tym poście trzy:
– nawłoć właściwa
– nawłoć kanadyjska
– nawłoć gigantea
Dlaczego te trzy?
Po pierwsze, nawłoć właściwa jest taką „podstawową” nawłocią jeśli chodzi o zastosowania lecznicze – prawdopodobnie to właśnie tę nawłoć stosowali Rzymianie.
Nawłoć kanadyjska jest nawłocią bardzo ekspansywną i to właśnie ona zarasta duże tereny Stanów oraz naszego pięknego kraju – stąd też piszę post korzystając właśnie z nawłoci kanadyjskiej jako surowca.
Nawłoć gigantyczna: gigantea również występuje dość często i pojawia się w opracowaniach.
Wszystkie trzy gatunki nawłoci bardzo często pojawiają się w opracowaniach naukowych i są podstawą do prowadzenia badań (np. nad antyoksydantami).
Łacińska nazwa systematyczna nawłoci to Solidago – wywodzi się to z łacińskiego czasownika „solidare” co oznacza „czynić ponownie całością”, „łączyć”. Tak, to ten sam rdzeń, od którego pochodzi „solidarność” czy „solidarni”. Solidago wzięło się stąd, że żołnierze rzymscy stosowali nawłoć (często w postaci okładów) jako środek na gojenie się ran bitewnych. Było to na tyle popularne, że nawet kiedy Imperium Romanum odeszło w cień historii, nawłoć nadal nazywano „herba paganum” (mogłam przekręcić trochę łacinę, dawno się uczyłam;)) czyli „zielem pogan ” lub też „pogańskim zielem na rany”.
W Ameryce Północnej, natywni mieszkańcy stosowali ją nieco podobnie jak bergamotkę – jako środek do denzynfekcji, przeciwzapalny, do opatrywania ran.
Wydaje się, że gdzieś pomiędzy Starożytnością i Renesansem w Europie pamięć o nawłoci i jej zastosowaniach się zatarła – w XVI wieku opisano pierwszy raz jej właściwości diuretyczne. Królowa Elżbieta sprowadziła również z Ameryki suszoną nawłoć jako środek leczniczy.
Obecnie jak widać, rośnie sobie wszędzie i w Polsce jest stosowana jako składnik herbatek ziołowych.
